W prezencie dla poszkodowanych

November 3rd, 2001

Kilka pudeł podręczników wydawnictwo Nowa Era przekazało tarnowskiemu starostwu. Książki trafią do bibliotek szkolnych w gminach, które zostały zniszczone podczas powodzi.

Tarnowskie starostwo zwróciło się do kilku wydawnictw z prośbą o przesłanie darmowych książek dla dzieci, które pochodzą z rodzin poszkodowanych podczas powodzi. Nowa Era wczoraj przysłała transport książek.

? W tej chwili dzieci w większości dostały już podręczniki, ale i te się przydadzą ? mówi Barbara Niziołek, dyr. Samorządowego Centrum Edukacji. ? Rozdzielimy je pomiędzy biblioteki szkolne w gminach Gromnik, Ciężkowice, Rzepiennik. Trafią tam, gdzie nauczyciele wybrali książki właśnie tego wydawnictwa.

Książki zostaną posegregowane i w przyszłym tygodniu będą zawiezione do bibliotek.

Autor artykułu: (ab)

O szablę kapitana

November 2nd, 2001

- Macie ten przywilej, że mieszkacie w mieście szczególnym. W Krakowie świętujemy dzień wyzwolenia 31 października o 11 dni wcześniej – powiedział prezydent Andrzej Gołaś do młodych podczas uroczystości 83. rocznicy wyzwolenia Krakowa spod władzy zaborczej.

Właśnie krakowianom w 1918 roku udało się najwcześniej rozbroić wojska austriackie. W naszym mieście utworzono pierwsze władze niepodległej Polski. Czynem i odwagą najbardziej wsławili się wówczas zwłaszcza młodzi ludzie. Dlatego w środowych uroczystościach w Rynku Głównym udział wzięła przede wszystkim krakowska młodzież. Na płycie Rynku uroczyste ślubowanie złożyli uczniowie pierwszych klas krakowskich gimnazjów.

- Wolność jest wartością najwyższą – tłumaczył im Stanisław Handzlik, przewodniczący Rady Miasta Krakowa.

Bieg sztafetowy o szablę kapitana Antoniego Stawarza nazwał najważniejszym momentem święta. Wzięli w nim udział uczniowie siedmiu krakowskich liceów. Do mety pierwszy dobiegł Michał Bujak z III LO.

- Walczyłem do końca – powiedział potem. W ubiegłym roku również startował w uroczystej sztafecie.

Władze miasta złożyły też kwiaty pod tablicą wmurowaną w dziesiątą rocznicę oswobodzenia ojczyzny.

Autor artykułu: Ren

Chodnik odporny na mróz

November 2nd, 2001

Od środy można już jeździć ul. św. Marka. Na wyremontowanym odcinku od ul. św. Jana do Sławkowskiej pojawiła się nowa kostka granitowa i chodnik.

To kolejny odnowiony kawałek ulicy św. Marka. W poprzednich latach wyremontowano odcinki od Szpitalnej do Floriańskiej i od Floriańskiej do św. Jana. W tym roku radni Dzielnicy I chcą odnowić jeszcze kolejną część ulicy – w stronę Reformackiej. Najprawdopodobniej jednak środków nie wystarczy na dociągnięcie remontu Marka do końca – w pełni odnowioną ulicą będziemy więc mogli spacerować dopiero w przyszłym roku.

Na odnowionym odcinku zamiast nawierzchni bitumicznej jest teraz nowa kostka granitowa. Robotnicy ułożyli jej 400 m kw. Piesi mogą spacerować po nowym chodniku ułożonym z płyt typu Babilon (308 m kw.). Są to płyty wibroprasowane, o podwyższonej wytrzymałości, zwłaszcza na mróz.

Autor artykułu: AK

Na drogach bezpiecznie

November 2nd, 2001

- Nie jest tragicznie – tak oceniali sytuację na krakowskich ulicach policjanci z małopolskiej drogówki, którzy w przeddzień Wszystkich Świętych patrolowali miasto w śmigłowcu. Wczoraj zakorkowane były przede wszystkim okolice największych cmentarzy.

Niektórzy krakowianie wybrali się na groby bliskich już 31. października, żeby uniknąć tłoku, jaki na cmentarzach panuje tradycyjnie 1 listopada. Na ulicach były korki, jednak – jak oceniają policjanci – nie większe, niż zwykle. Trudno się było wydostać z ronda Mogilskiego. Sznur samochodów ciągnął się zwłaszcza w stronę Rakowic. Zakorkowane były też ulice: Lublańska, Prądnicka i 29 Listopada.

Wczoraj najgorzej było wokół cmentarzy. Z ruchu wyłączono ulice Prandoty i Rakowicką, co utrudniło dostanie się do nekropolii tym, którzy wybrali się tam samochodem. Zakorkowane były drogi dojazdowe do cmentarzy na Batowicach i Grębałowie, a także tych podgórskich. Sznury samochodów stały na Wielickiej i Kamieńskiego – tam z ruchu wyłączono prawe pasy, przemienione w parking.

- Jest jak zwykle we Wszystkich Świętych – oceniał Mariusz Dąbek z wojewódzkiej drogówki. – Jeździmy wolno, ale można się dostać w każdą część miasta.

W całym mieście świąteczny dyżur pełniło ponad 300 funkcjonariuszy policji drogowej. Na drogach było jednak bezpiecznie. W przeddzień Wszystkich Świętych zdarzyły się trzy wypadki, nie było jednak ofiar śmiertelnych. W dniu święta do południa policjanci zanotowali jedynie 7 kolizji.

Akcja policji potrwa do niedzieli. – Zmotoryzowanym doradzamy ostrożność, dostosowanie prędkości do warunków na drodze, zwłaszcza w relacji pieszy-kierowca – mówi Mariusz Dąbek. – Piesi są najbardziej narażeni, nie mają praktycznie szans w wypadku samochodowym. Apelujemy do osób wybierających się na groby bliskich: mimo tego, że idąc na cmentarz preferujemy raczej świąteczny ubiór, warto zaopoatrzyć zwłaszcza dzieci w element odblaskowy, by były widoczne na drodze.

Autor artykułu: AK

Pan Jacek Kukurba

October 31st, 2001

Urzędnik państwowy Jacek Kukurba, dyrektor Małopolskiej Regionalnej Kasy Chorych zarabia około 8 000 zł miesięcznie. Za ubiegły rok dyrektor dostał 36 000 zł nagrody (po 3 000 zł za każdy miesiąc), a jego dwaj zastępcy i dwaj członkowie wzięli wspólnie 112 800 zł nagrody. Wspólnie zarząd kasy wziął więc 148 800 zł dodatkowego wynagrodzenia. Wytknęła im to Najwyższa Izba Kontroli.

Urzędnik państwowy Jacek Kukurba uznał to za skandal i naruszenie jego dóbr osobistych. – To granie na emocjach – powiedział ,Gazecie Krakowskiej”. Jeżeli ktoś jeszcze zastanawia się, dlaczego AWS przegrała wybory, a jego notowania w miesiąc po głosowaniu sięgnęły 1,5 proc. społecznego poparcia, to wypowiedź Kukurby, dawniej działacza związkowego i nominata AWS, jest odpowiedzią. Patologicznym przykładem buty, arogancji i myślenia o państwie w kategoriach osobistych zysków. Żadna złotówka wpadająca do portfela urzędnika państwowego nie jest jego osobistą sprawą, a jeżeli Kukurba chce mieć spokój, niech założy prywatny biznes.

To Rada Małopolskiej Kasy Chorych, złożona głównie z polityków AWS, przyznała Kukurbie i jego zastępcom nagrodę. Nikt nie pamięta za co. Może jest to nagroda za to, że Jacek Kukurba niczego nie ukradł i niczego nie zepsuł? Kto jednak weźmie odpowiedzialność za Jacka Kukurbę przed wyborami samorządowymi? Może wyborcy spytają członków rady, za co dyrektor kasy dostał nagrodę?

PS

Długi małopolskiej służby zdrowia oceniane są na kilkadziesiąt milionów złotych.

Autor artykułu: Maciej KWAŚNIEWSKI

Sprawa jagiellońskich starodruków

October 31st, 2001

Przed Sądem Krajowym we Frankfurcie nad Menem rozpoczął się wczoraj proces o zwrot cennego zbioru, skradzionego z Biblioteki Jagiellońskiej. Niemiecki sąd zaproponował polubowne rozwiązanie sporu.

- Zabezpieczone w Niemczech księgi powrócą do Krakowa, jeżeli władze uniwersyteckie zrezygnują z roszczeń do dwóch innych spornych dzieł, znajdujących się obecnie w Londynie i w USA – mówi mecenas Gerhard Lang z frankfurckiej kancelarii Hengeler&Mueller, reprezentujący UJ przed sądem. – Innym wyjściem byłoby zapłacenie przez stronę polską odstępnego za znajdującą się w Londynie księgę. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o 250 tys. marek.

Proponowane przez sąd rozwiązanie byłoby najszybszym sposobem zakończenia sprawy, co umożliwiłoby szybki powrót ksiąg do Polski. Taki targ jest jednak trudny do zaakceptowania przez władze uczelni. Mają one czas do połowy grudnia na ustosunkowanie się do propozycji ugody.

Autor artykułu: MP

Zwrócił 25 tysięcy

October 31st, 2001

Adam Bachleda Curuś, były burmistrz Zakopanego, postanowił pożegnać się w dobrym stylu, lub jak mówią górale – honornie. Przekazał on na cele charytatywne ponad 25 tysięcy, równowartość pięciu pensji.

- Popełniłem grzech, którego mnie – burmistrzowi takiego miasta jak Zakopane, nie wolno było popełnić. Nie powinienem był go zostawiać na 5 miesięcy – wyznał na wczorajszej sesji były już burmistrz Zakopanego, Adam Bachleda Curuś. – Przez te 5 miesięcy, gdy jako szef szabu wyborczego zajmowałem się kampanią AWSP, miastem rządził mój zastępca, od dziś burmistrz, Piotr Bąk. Postanowiłem wynagrodzenie, które pobierałem wtedy jako burmistrz, przeznaczyć na cele charytatywne. Zarząd zdecyduje, jak wykorzystać tę moją pensję – 25 tysięcy 547 złotych 20 groszy.

A potem olbrzymi bukiet kwiatów, który ustępującemu burmistrzowi za lata pracy razem ze słowem ,dziękujemy” wręczyli radni – Adam Bachleda Curuś ofiarował 90-letniej Helenie Gąsienicy Giewontowej – od lat walczącej o Polanę Szymoszkową, ,świętą ziemię rodu Gąsieniców”, by pozostała niezabudowana. Nawet najwięksi i najbardziej zacięci wrogowie Curusia bili mu brawo i musieli przyznać, że ,ten to ma gest!” – jak ktoś na sali skomentował szarmanckie zachowanie byłego burmistrza.

Autor artykułu: HAK

Najlepiej jak najpóźniej

October 30th, 2001

Ich łupem pada wszystko. Bukiety, znicze, stroiki, wieńce. Nie są wybredni, za to wszechobecni. Jak co roku w okolicach dnia Wszystkich Świętych na krakowskich cmentarzach pojawiają się złodzieje.

- Dla takich ludzi nie ma żadnej świętości. Zabiorą wszystko, na czym mogą zarobić chociaż kilka groszy – mówi Jan Widak, który odwiedza grób swojej żony na cmentarzu Rakowickim. Postanowił wcześniej przygotować miejsce spoczynku żony do wypadającego w tym roku w czwartek święta. Już pod koniec ubiegłego tygodnia przystroił grób w chryzantemy, iglany wieniec i znicze. Kiedy pojawił się na grobie w niedzielę – zobaczył tylko jeden znicz. Najmniejszy.

Pracownicy większości krakowskich cmentarzy są zgodni.

- Zjawisko to z roku na rok przybiera na sile. Przychodzą do nas ludzie, skarżą się, że z grobów zniknęły zakupione przez nich rzeczy. Znikają przeważnie wieczorem, albo w nocy, kiedy na cmentarzu nikogo nie ma. Co bardziej zuchwali kradną nawet w biały dzień. Co na to poradzić? Przecież nie postawimy przy każdym grobie ochrony – mówią.

- Zastanawiam się jak często zdarza się, że kupuję po raz drugi na przykład skradzione z grobu znicze. Najgorsze jest to, że problem ten bardzo często dotyka ludzi starszych, którzy muszą przez miesiąc żyć z bardzo niskiej renty. Często nie mogą pozwolić sobie na ponowny zakup ukradzionych rzeczy. Nie wyobrażają sobie jednak, żeby grób nie był przystrojony w ten wyjątkowy dla nich dzień. I kupują ze skromnych środków kolejne lampki i kwiaty – mówi Janina Drozd, odwiedzająca cmentarz batowicki przed świętem Wszystkich Świętych.

Czy jest na to jakaś rada? Jak twierdzą pracownicy cmentarzy – jedna. Krakowianie powinni wstrzymać się ze strojeniem grobów do czwartku. To zmniejszy prawdopodobieństwo kradzieży.

Autor artykułu: MF

Od Podgórza prowizorka?

October 30th, 2001

Wjeżdżający na most Kotlarski nie będą mogli od razu korzystać z prowadzących do niego nowych dróg dojazdowych. Przez kilka miesięcy po otwarciu przeprawy, po podgórskiej stronie będą mieli do dyspozycji wyłącznie… wjazd tymczasowy.

Przypomnijmy. Zakończenie budowy mostu spinającego ul. Zabłocie i Podgórską przewidywane jest w grudniu tego roku. Ma on stanowić element tzw. trasy centralnej, umożliwiającej m.in. odciążenie tranzytowe alei Trzech Wieszczów. Most jednak oddany zostanie do eksploatacji przed wybudowaniem innych części składowych trasy. Dlatego niemożliwe okazało się odpowiednie wkomponowanie go od razu w powstający u zbiegu ulic Przemysłowej, Zabłocie i Ślusarskiej nowy układ komunikacyjny.

- Na razie kierowcy będą musieli zadowolić się rozwiązaniem tymczasowym – mówi Wojciech Litewka, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji. – Będzie to łuk łączący przeprawę z ul. Zabłocie.

Zdaniem dyrektora Litewki, na zmianę tego stanu rzeczy nie trzeba będzie czekać zbyt długo.

- Prace związane z budową ostatecznego kształtu wjazdów na przeprawę rozpoczną się już w chwili oddania jej do eksploatacji – zapowiada.

Dużo bardziej zaawansowane są roboty po śródmiejskiej stronie mostu. Tu już wyraźnie widać, jak będą wyglądały dojazdy do niego. Chcąc przeprawić się przez rzekę, jadąc od strony ronda Grzegórzeckiego – trzeba będzie kierować się na wprost i pokonać małe wzniesienie. Droga w stronę ul. Podgórskiej będzie biegła na niższym poziomie.

Autor artykułu: K.P.

Spółka działa, giełda nie

October 30th, 2001

Idea utworzenia na peryferiach Krakowa najtańszej w regionie giełdy rolno-ogrodniczej pojawiła się już prawie siedem lat temu. I chociaż rok później utworzono MAGRO SA, Małopolską Giełdę Rolno-Ogrodniczą, w której między innymi udziałowcem jest gmina Kraków – nie rozpoczęła się jeszcze jej budowa. Dowiedzieliśmy się, że spółka ma wreszcie projekt budowy giełdy, a przy okazji – prawie pięciomilionowe straty.

Wczoraj członkowie Komisji Mienia i Rozwoju Gospodarczego Rady Miasta Krakowa zapoznali się z sytuacją spółki MAGRO SA. Wojciech Górski, wiceprezes zarządu spółki poinformował, że nie są to straty bieżące.

- Wynikają z zaszłości. Obecnie pojawiła się tak wysoka suma, ponieważ zdecydowano się ujawnić wszelkie koszty nie ujawnione w rozliczeniach rocznych – powiedział Wojciech Górski.

Część radnych uznała, że ukrywanie strat to jawne przestępstwo.

- Czy zostało wobec tego zgłoszone do prokuratury? – pytał jeden z radnych.

Wiceprezydent Krakowa, Paweł Zorski, obecny na spotkaniu stwierdził, że nie ma tu mowy o utajnianiu strat, chodzi jedynie ich porządkowanie. Mimo to dowiedzieliśmy się, że sprawa działalności poprzedniego zarządu spółki trafiła do prokuratury.

Pierwotnie giełda miała powstać w Toniach. Okazało się, że jest to pod względem komunikacyjnym nieodpowiednie miejsce. Dodatkowe problemy pojawiły się w momencie, kiedy nie udało się uzyskać pieniędzy z kasy państwowej na które liczono planując powstanie giełdy. Obecnie planuje się zlokalizowanie giełdy w Pasterniku. Żeby do realizacji projektu w ogóle doszło – wprowadzono do spółki kapitał prywatny.

Paweł Zorski przedstawił również zamierzenia Miasta w sprawie giełdy.

- Gmina ma obcnie około 40 proc. udziałów w spółce – mówił Paweł Zorski.

Przedstawił projekt, aby zmniejszyć udziały Miasta w spółce do 25 proc. plus 1 akcję. Zapewniał, że zbycie akcji nie zmniejszy korzyści Miasta w tym projekcie.

- Statut spółki pozwala nam przy takich udziałach zabezpieczać interesy strategiczne – zapewniał.

Na razie w spółce pojawiło się dwóch nowych inwestorów. A realizacja projektu sprzed kilku lat rozpocznie się dopiero w przyszłym roku.

Autor artykułu: EBnis