500 mln zł chce w tym roku zainwestować w naszym regionie Telekomunikacja Polska SA – zapowiedział goszczący w Krakowie Bertrand Le Guern, członek zarządu TP SA. Skorzystaliśmy z okazji, by zapytać na co konkretnie mogą liczyć abonenci?
- Za te pieniądze przede wszystkim zostanie zmodernizowana sieć. Aby stara technologia ustąpiła nowoczesnej. Chcemy jak najszybciej zlikwidować analogowe centrale telefoniczne i zastąpić je centralami cyfrowymi. Nie stanie się to z dnia na dzień, wymaga dużego wysiłku inwestycyjnego i szeroko zakrojonych prac. Ale w realizacji tych zamierzeń będziemy konsekwentni. Zainwestujemy też w nowe linie telefonicznie. Klienci po złożeniu wniosku powinni jak najszybciej dostać telefon. Wciąż czekają na niego za długo, nic dziwnego, że są niezadowoleni. Chciałbym doprowadzić do tego, aby nowe bloki i osiedla oddawane były do użytku już razem z infrastrukturą telefoniczną. Ludzie wprowadzający się do nowych mieszkań mogli mieć od razu zainstalowany telefon, a nie dopiero czekać na jego założenie.
- Jakie wieści ma Pan dla internautów?
- W tej dziedzinie naszym celem jest wielopasmowy dostęp do internetu. Już dzięki ubiegłorocznym inwestycjom światłowodowym działa szybciej niż kiedyś. Choć niektóre ,wąskie gardła” pojawiają się nie z winy naszych łączy. Komunikacja poprzez internet rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Dlatego tę dziedzinę traktujemy jako jeden z priorytetów.
- Czy TP SA nie obawia się konkurencji?
- Nie, bo zawsze stymuluje ona rynek i sprzyja podnoszeniu jakości usług. Chcemy, by klienci wybierali usługi TP.S.A. nie dlatego, że jesteśmy jedyni na rynku. Ale dlatego, że spośród licznych ofert ta właśnie jest najlepsza. Dopiero taki świadomy wybór nas satysfakcjonuje i jest rzetelnym miernikiem prowadzonej przez firmę działalności.
- Ale ostatnia podwyżka abonamentu raczej skłania do rozejrzenia się za tańszym operatorem?
- Ja bym raczej określił ją zróżnicowaniem oferty abonamentowej. Po raz pierwszy klient ma wybór. Może skorzystać z droższej taryfy, ale może też z tańszej – jeżeli rozmawia mniej będzie dla niego ekonomiczniejsza. W przyszłości chcemy wprowadzić jeszcze więcej opcji. Obniżamy także ceny i stwarzamy korzystne warianty rozmów międzymiastowych. Pragnę natomiast zaznaczyć, że rozmowy lokalne wiąż są deficytowe, co stawia w trudnej sytuacji również naszych konkurentów. Bo także oni muszą ustalić cenę takich połączeń poniżej realnych kosztów. Potrzeba globalnych rozwiązań, pewnego przeorganizowania całego krajowego rynku. Pragnę rozwiać obawy, wcale nie zamierzamy ciężaru tych przemian kłaść na barki ludzi.
- Jest Pan inżynierem i w Zarządzie TP.SA odpowiada Pan za sprawy techniki. Czy w dziedzinie światowej technologii telekomunikacyjnej szykuje się jakaś rewolucja?
- Wielką przyszłość ma telefonia komórkowa trzeciej generacji. Sądzę, że już za 1,5 do 2 lat będzie szeroko dostępna także w Polsce. Na pewno zbliży się do siebie infranstuktura telefonii stacjonarnej i komórkowej, co pozwoli na ściślejsze współdziałanie w usługach. Poprzez jeden wspólny numer telefonu, zyskamy dostęp do multimedialnego narzędzia o coraz bardziej użytecznych i rozbudowanych funkcjach.
- Dziękuję za rozmowę
Autor artykułu: Katarzyna KIETA