Archive for April, 2001

Miasto sprzedaje mieszkania komunalne

Thursday, April 26th, 2001

Około dwóch tysięcy mieszkań komunalnych przeznaczył Zarząd Miasta Dębicy na sprzedaż. Będzie je można nabyć po preferencyjnych cenach. Uchwałę muszą teraz pozytywnie zaopiniowć radni miejscy.

W ubiegłym roku miasto sprzedało około 200 mieszkań. Pieniądze z ich sprzedaży zasiliły konto kasy miejskiej. Stara uchwała przestanie jednak obowiązywać w maju. Dlatego zarząd postanowił dać kolejną szansę mieszkańcom miasta. Tym bardziej że do tej pory nie było większego zainteresowania. Stąd propozycja władz miasta, by zastosować większe niż do tej pory upusty. Obniżono o kolejnych kilka procent ceny sprzedawanych mieszkań z 35 do 30.

- Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkich stać na zakup mieszkań komunalnych. Postanowiliśmy więc przedłużyć termin, w którym będzie moża je wykupić – mówi burmistrz Dębicy Władysław Bielawa. – Mieszkania będą sprzedawane po preferencyjnych cenach. Dębiczynie mogą je nabyć z 70 procentowym upustem cenowym. Jeśli natomiast przy podpisywaniu kontraktu kupujący wpłaci gotówkę, to zapłaci za mieszkanie zaledwie 20 procent jego wartości.

Średniej wielkości mieszkanie można już kupić w granicach 6-10 tysięcy złotych. Część radnych proponuje, by pieniądze uzyskane przez magistrat ze sprzedaży zasobów komunalnych gminy, przeznaczyć nie na łatanie dziur w miejskim budżecie, ale na fundusz budownictwa czynszowego. Według szacunków w Dębicy brakuje co najmniej pięciu tysięcy mieszkań, szczególnie dla młodych małżeństw. Radni twierdzą, że zapewnienie mieszkań jest jednym z najważniejszych zadań przed dębickim samorządem.

Autor artykułu: (mir)

Kardynał w Jamnej

Thursday, April 26th, 2001

Prymas Polski kardynał Józef Glemp dokona 3 maja poświęcenia kościoła pod wezwaniem Matki Bożej Niezawodnej Nadziei w Jamnej koło Zakliczyna. Uroczystości z udziałem głowy kościoła katolickiego w Polsce zakończą czterodniowy cykl imprez ,W siódmym niebie”.

Będą one mieć nietypowy charakter religijno-patriotyczno-sportowy. Cykl imprez otworzą warsztaty rzeźbiarskie (30 kwietnia), które poprowadzi Stanisław Socha (znany rzeźbiarz-amator z Faściszowej) – w ramach programu ,Izba na bis”.

Natomiast 1 maja na boisku przy Bacówce Uniwersytetu Adama Mickiewicza odbędzie się cykl gier i zabaw dla dzieci i młodzieży, przygotowany przez poznańskich studentów. 2 maja wszyscy miłośnicy lekkoatletyki będą mogli wziąć udział w II Otwartym Biegu Przełajowym. Wieczorem odbędzie się piknik muzyczny z udziałem m. in. zespołu Cafe Rock, Exit oraz Avantar. Wieczorem zaś przygotowano watrę turystyczną.

Kulminacyjnym dniem będzie środa – 3 maja. Najpierw odbędzie się konkurs piosenki maryjnej i poezji patriotycznej. W tym samym czasie na zakliczyńskim rynku zbiorą się druhowie OSP, którzy po złożeniu kwiatów pod pomnikiem swojego patrona, św. Floriana wybiorą się z pielgrzymką na Jamnę. Przed przyjazdem prymasa wierni będą mogli wysłuchać koncertu chóru z Piekar Śląskich, potem wystąpi orkiestra strażacka z Filipowic.

Po konsekracji przez kardynała Glempa kościoła na Jamnej (17.30) zaplanowano ognisko i wspólną biesiadzie. Uroczystości zakończy wieczorny apel.

Autor artykułu: (mir)

BILETY DO KINA NA JUTRO!!!

Thursday, April 26th, 2001

Jeśli chcesz wygrac bilety do kina Millenium na 26 kwietnia 2001, wymyśl podpis do rysunku!!!
Odpowiedzi proszę przesyłać na adres: lrys@gk.pl
Zwycięzcy zostaną powiadomieni mailami jutro.

Autor artykułu: (lky)

Oddalił wniosek

Thursday, April 26th, 2001

Wczoraj na ręce burmistrza Starego Sącza Mariana Kuczaja wpłynęło pismo z Wydziału Prawnego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Stwierdzono w nim kategorycznie, że nie ma podstaw do uchylenia uchwał rady sprzed kilku miesięcy.

W lutym podczas sesji rady podjęte były dwie uchwały. Jedna dotyczyła zmian w statucie organizacyjnym Urzędu Miasta i Gminy, czyli zmniejszenia ilości członków zarządu. Druga zaś odwołania niektórych członków zarządu i powołania nowych.

Klub radnych PSL i AWS nie zgodził się z tymi decyzjami radnych, głównie z Gminnego Porozumienia Wyborczego i niezależnych. Kluby AWS i PSL złożyli u wojewody małopolskiego wniosek o uchylenie tych decyzji rady.

Prawnicy Urzędu Wojewódzkiego byli innego zdania i orzekli nie po myśli Jana Kupczaka, Stanisława Dąbrowskiego i dwóch radnych z PSL.

Autor artykułu: YES

Obradowali na swoim

Thursday, April 26th, 2001

Wczoraj Rada Gminy Mszana Dolna udzieliła absolutorium Zarządowi z wykonania budżetu w 2000 roku. Było to historyczne posiedzenie mszańskiego samorządu, gdyż po raz pierwszy rajcy wiejscy obradowali w nowej siedzibie przy ul. Spadochroniarzy 6.

Szefowie komisji: rewizyjnej i budżetowej pozytywnie ocenili realizację ubiegłorocznego budżetu gminy i zarekomendowali radnym skwitowanie Zarządu.

Przy głosowaniu absolutorium radni byli jednomyślni, w górę podniosły się 24 ręce. Taki wynik nawet lekko zaskoczył wójta Stanisława Potaczka, który dziękował radnym za harmonijną współpracę owocującą niezłymi wynikami.

Miły nastrój zmąciły trochę interpleacje. Jak zwykle dominował temat dróg, mostków, poboczy i przepustów. Skarżono się na kiepski stan nawierzchni na drogach gminnych oraz powiatowych, ale te ostatnie już nie leżą w gestii wójta.

Na wczorajszej sesji sprawozdanie z ubiegłorocznej działalności złożyli także sołtysi oraz szefowie komisji problemowych.

W nowej siedzibie radnym obradowało się wspaniale. Okazały budynek przy ul. Spadochroniarzy, służący dawniej działalności socjalnej Inco-Veritas, zapewnia urzędnikom gminnym duży komfort pracy, choć przeprowadzki jeszcze nie zakończono. Do dyspozycji petentów wkrótce będzie obszerny parking.

Autor artykułu: HSZ

Wiślaczki postawią kropkę nad ,i”

Wednesday, April 25th, 2001

Dzisiejszym meczem z AZS-em Quayem Poznań (godz. 18) koszykarki Wisły kończą sezon. Stawką jest siódme miejsce w rozgrywkach.

Po pewnej wygranej w Poznaniu szesnastoma punktami sprawa jest raczej rozstrzygnięta. Wiślaczkom wystarczy nawet porażka piętnastoma. Gdy będzie remis w ,małych punktach” nastąpi dogrywka.

- Sprawa prawdopodobnie się wyjaśniła – mówi trener Janusz Herdzina – AZS zagrał gorzej niż może i na pewno spacerek nas nie czeka. Skład mamy ustalony, nie będą mogły zagrać Daniszkova i Gburczyk ze względu na nie zaleczone kontuzje. Nie ma się co czarować, sezon nie był rewelacyjny w naszym wykonaniu, nie jest to, do czego przyzwyczaiła kibiców Wisła.

Choć 7 i 8 miejsce są porównywalne, na pewno nie ma wątpliwości, że zawodniczki będą się starały wygrać. Gdy obejmowałem drużynę liczyłem, że będzimy w czwórce i niektóre mecze mogły potwierdzać taką teorię, mam tu na myśli wygraną z Polfą Pabianice, AZS-em Lublin. Niestety, to miejsce na którym był zespół gdy go obejmowałem okazało się adekwatne do możliwości. Dlaczego, to wymaga dużo głębszej analizy.

Na pewno zawodniczki indywidualnie potrafią więcej niż zademonstrowała to drużyna. Co dalej? Części kończą się kontrakty, część zostaje, na kadrowiczki i młode można liczyć. Co do mojej przyszłości to przede wszystkim sprawa działaczy, oni mają decydujący głos. Ja w Wiśle jestem od 1968 rokuÉ

Autor artykułu: Żuk

Dzisiaj mecz Podkarpacie – Małopolska

Wednesday, April 25th, 2001

W rozegranym przed dwoma tygodniami meczu w Brzesku reprezentacja Małopolski w ramach eliminacji UEFA Regions Cup, czyli mistrzostw Europy amatorów, niespodziewanie wysoko (2:4) przegrała z Podkarpaciem. Dziś w Dębicy o godz. 13 na boisku Igloopolu dojdzie do rewanżu.

- Gorzej już chyba nie będzie – mówi trener Małopolski Leszek Walankiewicz. – W Brzesku widoczny był brak tzw. przetarcia. Zagraliśmy praktycznie tylko jeden sparing z Hutnikiem. W młodzieżowej piłce trudno cokolwiek przewidzieć. Stąd bierze się mój lekki optymizm. W Dębicy wiele zależeć będzie od tego kto zdobędzie pierwszego gola. W rywalizacji z Podkarpaciem żadna z drużyn nie ma atutu własnego boiska. Dębica, podobnie jak Brzesko, jest terenem neutralnym, nie stoimy więc na straconej pozycji.

Oto ,18″ na mecz z Podkarpaciem: Marcin Józkowicz (Alwernia), Łukasz Kluska, Jakub Podgórski, Tomasz Łysak (wszyscy Garbarnia), Waldemar Sotnicki (Hutnik), Marcin Włudarz (Pogoń Miechów), Dariusz Gawęcki (Świt Krzeszowice), Dawid Wisła, Dariusz Łopata, Hubert Skrzekowski (wszyscy Wisła Kraków), Rafał Seidler, Daniel Sacha, Rafał Okas (wszyscy Okocimski), Sebastian Rutecki, Mariusz Stawiarski (obaj Biegoniczanka), Andrzej Bogdański (Dunajec Nowy Sącz), Grzegorz Żarnowski (Zawada Nowy Sącz), Józef Zasadni (Wierchy Rabka).

Autor artykułu: pp

Czyje jest twoje mieszkanie?

Wednesday, April 25th, 2001

Prawie trzy lata mozolił się Sejm nad przygotowaniem ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Na pierwszy rzut oka wydaje się ona korzystna, zwłaszcza dla posiadaczy mieszkań lokatorskich. Zainteresowani – np. pracownicy spółdzielni – twierdzą jednak, że ustawa jest niejasna, a niektóre paragrafy wręcz absurdalne.

17 z 55 przepisów ustawy zaskarżono do Trybunału Konstytucyjnego. Przeciwko niektórym z nich występował rzecznik praw obywatelskich.

Według nowej ustawy właścicielami mieszkań mogą stać się prawie wszyscy dotychczasowi członkowie spółdzielni: użytkownicy mieszkań własnościowych i lokatorskich, spółdzielcy z prawem do domu jednorodzinnego, a także lokalu użytkowego, garażu i pracowni artystycznej.

Uwłaszczenie nie jest obowiązkowe. Ci, którzy nie zechcą z niego skorzystać, będą zajmować swoje lokale na starych zasadach.

Jeśli ktoś chce wykupić mieszkanie na zasadach podanych w ustawie, powinien złożyć odpowiedni wniosek do swojej spółdzielni i spłacić wszystkie ciążące na lokalu zadłużenia. Najbardziej opłaca się to użytkownikom mieszkań lokatorskich, które można wykupić za nie więcej niż 3 proc. wartości. Do tej sumy dochodzi jednak szereg opłat, które w praktyce ją podwajają – wycena wartości lokalu przez biegłego rzeczoznawcę, sporządzenie aktu notarialnego, założenie ksiąg wieczystych i wpis do nich.

Choć wnioski można składać od chwili wejścia ustawy w życie, czyli 24 kwietnia br., nie można wykupić mieszkania, dopóki zarząd spółdzielni nie podejmie w tej sprawie uchwały, w której znajdzie się m. in. wykaz nieruchomości przeznaczonych do uwłaszczenia ze stanem zadłużenia poszczególnych lokali. Na podjęcie tej uchwały spółdzielnie dostały 12 miesięcy.

W naszym regionie mieszkania lokatorskie zajmuje ok 150 tysięcy osób, prawie połowa z nich mieszka w Krakowie. W pierwszym dniu obowiązywania ustawy zapytaliśmy w kilku spółdzielniach mieszkaniowych, czy interesują się nią mieszkańcy Małopolski.

- Po akcji informacyjnej wnioski złożyło u nas ok. 30 osób na 8 600 członków spółdzielni – mówi Alicja Machowska, główna księgowa Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Nowym Sączu. – Nie wiem jednak, czy część z nich się nie wycofa. Koszty pośrednie okazały się bowiem o wiele wyższe, niż 3 procent wartości mieszkania, o których mówi ustawa. Sam wpis do ksiąg wieczystych oscyluje w granicach dwóch tysięcy złotych.

- Zainteresowanie jest znikome, wpłynęło kilka wniosków na 1100 użytkowników mieszkań lokatorskich – usłyszeliśmy od Stanisława Plichty, prezesa tarnowskiej spółdzielni Jaskółka.

- U nas kilka miesięcy temu odbyło się spotkanie ze współautorem ustawy posłem Bielą, każdy z członków spółdzielni mógł więc zasięgnąć informacji u źródła – mówi Andrzej Rekliński z krakowskiej Spółdzielni Podwawelskiej. – Mamy też punkt informacyjny i każdy z użytkowników naszych lokali dostał do domu ulotkę. Zgłoszeń jednak nie jest wiele – 25 na 3 440 członków spółdzielni.

- Tylko lokatorzy korzystają na tej ustawie – mówi Ryszard Janas ze spółdzielni Prądnik Biały-Zachód – jeśli ktoś czekał na jej wejście i ma odłożone pieniądze. Bo niektórzy wykupili mieszkania już wcześniej. Ja sam mam mieszkanie własnościowe i nie zamierzam korzystać z uwłaszczenia. W praktyce różnica byłaby niewielka, a koszty znaczne.

Autor artykułu: MP

Sprawiedliwość po latach

Tuesday, April 24th, 2001

Kilka osób złożyło wczoraj w Tarnowie pierwsze wnioski o wgląd do swoich teczek – materiałów zgromadzonych przez Służbę Bezpieczeństwa PRL-u. Co najmniej raz w miesiącu pracownicy krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej będą pełnić dyżury w tarnowskim Starostwie Powiatowym.

Według pracowników IPN-u pierwsze teczki zostaną udostępnione dopiero jesienią. Do tej pory do krakowskiego oddziału IPN-u wpłynęło przeszło 2 tysiące wniosków.

- W pierwszej kolejności chcemy umożliwić osobom starszym wgląd w bogaty zbiór materiałów Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego – wyjaśnia szef IPN w Krakowie dr Sławomir Radoń. – Do Tarnowa będą przyjeżdżać nasi pracownicy. Na razie raz w miesiącu, jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, to będziemy tutaj częściej.
Decyzja taka ucieszyła żołnierzy AK, WiN, BCh i NSZ oraz działaczy opozycji demokratycznej z lat 1944-1989.

- Podczas odwilży politycznej w październiku 1956 roku współorganizowałem komitet protestacyjny w tarnowskich Zakładach Mechanicznych. Zostałem za to zwolniony z pracy. Przez wiele lat reżim komunistyczny dawał mi do zrozumienia, że jestem obywatelem drugiej kategorii. Zdaje sobie sprawę z tego, że czas zabliźnia jednak rany, ale chciałbym przed śmiercią zaglądnąć do swojej teczki. Nie mam żadnych wątpliwości, że taką założyli mi UB-ecy – mówi Zbigniew Banaś. – Tym bardziej że znana była moja przeszłość, jako żołnierza AK i działacza WiN-u. Donosicielom, a domyślam się kim oni byli, przebaczyłem. Chcę się tylko upewnić, bym nie kierował wobec kogoś fałszywych podejrzeń.

O swoją teczkę upomniał się wczoraj też starosta tarnowski Michał Wojtkiewicz, który wielokrotnie był zatrzymywany przez wrocławską milicję.

Otwarcie punktu IPN-u w Tarnowie zbiegło się z inauguracją wystawy – Katyń walka o prawdę. Zgromadzono na niej unikatowe dokumenty, fotografie, podręczniki związane z mordem katyńskim. Wśród nich jest m.in. dokument z podpisem Stalina, w którym wyraża on zgodę na wymordowanie polskich oficerów. Można zobaczyć również dokumenty delegacji PCK, która w 1943 roku uczestniczyła w ekshumacji dokonanej przez Niemców. Jest także tekst Wandy Wasilewskiej, w którym próbuje udowodnić, że mord w Katyniu jest dziełem Niemców.

- Mój ojciec zginął w obozie w Starobielsku. Był podoficerem w Korpusie Ochrony Pogranicza. We wrześniu 1939 roku stacjonował w miejscowości Stary Bór, kiedy wkroczyli tam bolszewicy, ślad po nim zaginął. Przez wiele lat szukaliśmy go przez PCK. Dopiero na początku lat 90. okazało się, że został zamordowany przez czerwonoarmistów. Moja mama nie doczekała tej wiadomości, zmarła nie wiedząc jaki los spotkał jej męża. Byli małżeństwem przezÉ trzy miesiące. To wielki dzień dla rodzin pomordowanych – mówi ze łzami w oczach Stanisława Baran.

- Mój brat cioteczny został aresztowany przez NKWD tuż po wkroczeniu Armii Czerwonej na Kresy. Został wywieziony do obozu Peczara, za kołem podbiegunowym. Udało się mu stamtąd wydostać, trafił do Armii Andersa, z którą pokonał cały szlak bojowy. Miał szczęście, ale inni go nie mieli – wspomina Leokadia Łysoń.
Wystawa, którą można zwiedzić w Starostwie Powiatowym będzie czynna do 23 maja.

Autor artykułu: Mirosław KOWALSKI

Maraton filmowy

Tuesday, April 24th, 2001

Kolejne wielkie święto kinomanów szykuje się w nowotarskim Miejskim Ośrodku Kultury. Już w piątek 27 kwietnia odbędzie się 6-ścio godzinny Wiosenny Maraton Filmowy.
Organizowane w MOK od dłuższego czasu przez szefa kina Tatry Adama Rapacza maratony cieszą się dużą popularnością. Kilkugodzinne spotkania kinomanów odbywają się co kilka miesięcy, a repertuar ich stanowią zazwyczaj ambitne i bardzo popularne filmy oraz te, które z różnych przyczyn nie były wyświetlane w nowotarskim kinie.
Najbliższy, Wiosenny Maraton Filmowy rozpocznie o godz. 18 amerykański film obyczajowy z 2000 r “Wygrane marzenia”, który wyreżyserował David McNally. O godz. 20 wyświetlony zostanie amerykański horror z 2000 r “Stracone dusze” stworzony przez Janusza Kamińskiego. Na koniec maratonu o godz. 21.45 zobaczymy amerykański film akcji “Granice wytrzymałości”, której reżyserem jest Martin Campbell.
Jak zwykle, na maraton organizatorzy przygotowali specjalne ceny biletów. Za jeden seans 7 zł, za dwa 12 zł, a karnet na całą imprezę można będzie nabyć za 15 zł. Dla Czytelników “Gazety Podhalańskiej” mamy bezpłatne wejściówki. Będziemy je rozdwać już wkrótce.

Autor artykułu: Piotr Malinowski