Wszyscy, którzy w ten weekend odwiedzili cmentarz Rakowicki, mogli naocznie przekonać się, jakie efekty przynoszą rokroczne kwesty w Święto Zmarłych. Kolejnych jedenaście zabytkowych pomników konserwatorzy uratowali przed zniszczeniem za pieniądze z datków wrzuconych przed rokiem do skarbonek.
I znów zbliża się 1 listopada i znów na cmentarnych alejkach spotkamy kwestarzy. Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa już po raz dwudziesty będzie apelował o wsparcie. Bo to dzięki ofiarności społecznej zabytkowe nagrobki oraz pomniki odzyskują dawną świetność.
- Komisja konserwatorska wytypowała w ubiegłym roku 13 nagrobków i przeznaczyła na ich ratowanie 43 tys. 280 zł. Wybierane są przede wszystkim zabytki opuszczone, o które nie mogą się zatroszczyć bliscy, bo i oni zmarli. Tymczasem to nasze wspólne dziedzictwo, przykład sztuki i rzemiosła II połowy XIX w. Tym razem najwięcej zabiegów wymagał pomnik nagrobny Antoniego Szołowskiego. Trzeba go było odczyścić, uzupełnić kamieniarkę, a nawet dokonać rekonstrukcji pewnych detali. Tylko przy dwóch pomnikach prace przełożyliśmy na wiosnę – mówi konserwator dzieł sztuki Halina Baster, która pędzelkiem i dłutem docierała w każdy załom nadwerężonego przez czas kamienia.
Ale pozostałe kamienne sanktuaria pamięci można już podziwiać przy okazji odwiedzin rodzinnych grobów. Zdjęcia dokumentujące to co zrobiono wywieszone są też w cmentarnej gablocie. Konserwatorzy zatroszczyli się o będące w najgorszym stanie monumenty, niekoniecznie wieńczące groby znamienitych ludzi, ale też zwykłych krakowian – Kunegundy Panek, Marylki Olszańskiej, Marianny Domańskiej oraz Lusi Halskiej. Odnowiono nagrobek Stanisława Trzeszczkowskiego, uratowano przed zniszczeniem krzyże na trzech grobach – M. Służewskiego, Anieli ze Stradomskich-Zawiszowej i Tadeusza Jaszczurowskiego.
Pracowano przy nagrobku J. Bryla i porozrzucanych fragmentach, które nie wiadomo kogo upamiętniają.
Dla Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa będzie to w tym roku jubileuszowa, XX kwesta. Organizuje je rokrocznie od chwili powstania, czyli od 1980 r. Bezinteresownie, dzięki zapałowi i oddaniu ludzi kochających Kraków, społeczników.
W tym roku kwestarze potrząsali skarbonkami już w tę niedzielę, ale będzie można ich spotkać na cmentarnych alejkach oczywiście także w środę 1 listopada. Tę piękną akcję zainicjowali dorośli, teraz przejmuje od nich pałeczkę młodzież.
Bardzo oddani kwestom są zwłaszcza członowie Kręgu Miłośników Starego Krakowa. Choć namawiają nas do datków także profesorowie, aktorzy, politycy.
Autor artykułu: KaK