Archive for August, 2000

500 litrów kwasu wylało się do rowu

Thursday, August 17th, 2000

Dramatycznie zakończyła się wczoraj dla kierowcy kamaza przewożącego substancje chemiczne, próba ominięcia fiata 126 p na ulicy Wadowickiej w Jankowicach w gminie Babice. Ciężarówka wylądowała w rowie, a na zewnątrz wydostało się około pięćset litrów kwasu siarkowego. <p>
Akcja chrzanowskiej Państwowej Straży Pożarnej, krakowskiego Plutonu Ratownictwa Chemicznego i Drogowego oraz Policji trwała od przedpołudnia do późnych godzin popołudniowych.<p>
Do wypadku doszło około godziny 11, w chwili, gdy fiat 126p usiłował skręcić w lewo. Kierowca ciężarówki, wiozącej sodę kaustyczną, sorbitol i kwas siarkowy, chciał ominąć malucha, jednak nie zachował należytej ostrożności i – wjechał do rowu. Kierowca kamaza nie odniósł poważnych obrażeń. Na miejscu zdarzenia szybko zebrała się grupa mieszkańców wsi.<p>
- W radiu usłyszałem, że będą nas ewakuować. Przyszedłem zobaczyć, co tu się dzieje – mówił jeden z mieszkańców wsi.<p>
- Nie ma mowy o ewakuacji, choć sytuacja początkowo była niebezpieczna. Kwas siarkowy jest cieczą silnie żrącą, samo wdychanie jego oparów grozi poparzeniem dróg oddechowych. Dlatego zwróciliśmy się z wezwaniem do mieszkańców pobliskich kilku domów o zamknięcie okien i drzwi oraz niewychodzenie na podwórko do czasu wyeliminowania zagrożenia – powiedział nam kpt. Marek Bębenek, szef Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej chrzanowskiej Straży Pożarnej. <p>
Strażacy odpompowali niebezpieczną ciecz, jednak kwas zdołał już w pewnej ilości dostać się do pobliskiej rzeczki zasilającej Wisłę. <p>
- W dwóch miejscach na rzeczce – 200 metrów przed miejscem wypadku i 100 metrów za nim ustawiliśmy zapory filtrujące skażoną wodę. W miejsce zanieczyszczenia kwasem neutralizujemy wodę wapniem. Badania skażenia wód i gleby mają przeprowadzić przedstawiciele Małopolskiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – poinformował nas Marek Bębenek. <p>
Akcja zakończyła się dopiero późnym popołudniem. Do tego czasu obowiązywał wprowadzony przez Policję objazd w rejonie miejsca wypadku.<p>
- Ci kierowcy ciężarówek i tirów jeżdżą tędy jak wariaci – 80-90 kilometrów na godzinę. Nic dziwnego, że tak się to potem kończy – gardłował mieszkaniec Jankowic, przyglądając się akcji straży pożarnej.<p>
Fot. Agnieszka FILIPOWICZ

Autor artykułu: AF

Szansy nie zmarnuję

Tuesday, August 15th, 2000

Piotr Przydział jest obecnie jedynym kolarzem z naszego regionu, który przebił się do krajowej czołówki. Do ścisłej czołówki, o czym najlepiej świadczy nominacja wychowanka Igloo Cyclo Club Straszęcin na igrzyska olimpijskie do Sydney. Wprawdzie ICC już nie istnieje, a Przydział od lat jeździ w grupach zawodowych w Polsce i Francji, ale Dębica jest jego domem. <p>
- Wiadomo jak dziś wygląda kolarstwo w Polsce – mówi Piotr Przydział. – Jedne grupy zawodowe powstają, inne padają, dlatego najlepsi kolarze krajowi często zmieniają miejsce pracy. Ale dom jest jeden, ja jestem mieszkańcem Dębicy. I na igrzyska pojadę jako dębiczanin.<p>
- Wprawdzie jesteś w kadrze na Sydney, ale za plecami macie jeszcze dwóch rezerwowych, a oni do końca będą walczyć o miejsce w ekipie.<p>
- Tak, nominacja jeszcze nie gwarantuje wyjazdu do Sydney. Ale w swojej karierze zmarnowałem już tyle różnych szans, że tej już zmarnować nie mogę. Czuję, że jestem w dobrej formie, we wszystkich krajowych wyścigach jeżdżę w czołówce, uważam, że do Sydney mam coraz bliżej.<p>
- Przypomnij jak przebiegała twoja dotychczasowa kariera?<p>
- Jestem wychowankiem ICC Straszęcin, gdzie trenował mnie Andrzej Ruciński, a opiekował się mną prezes klubu, doktor Andrzej Karasiński. Moimi trenerami w Straszęcinie byli również Stanisław Dymek i Henryk Cacała. Kiedy klub upadł, dr Karasiński zadbał o kontrakt dla mnie w Krupińskim ABPOL Suszec, a potem we francuskiej grupie Castorama. We Francji jeździłem jeszcze w grupie Paris Etoil, potem już w MROZIE i teraz w MAT Ceresit CCC Jelcz. Jeszcze w barwach ICC Straszęcin zostałem wicemistrzem świata juniorów w drużynie. Jestem górskim mistrzem kraju i mistrzem w jeździe na czas, mam też na koncie kilka medali za drugie i trzecie miejsca. W ubiegłym roku wygrałem etapy na Wyścigu Pokoju i na wyścigu Dookoła Portugalii. A w tym sezonie największym sukcesme było drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Wyścigu Pokoju. <p>
- Igrzyska, to dla Ciebie nowe doświadczenie.<p>
- Tak, zabrakło mi formy w roku olimpijskim, gdy walczyliśmy o wyjazd do Atlanty. Ale startowałem już dwukrotnie w MŚ, mam za sobą start w kilku liczących się w Europie wyścigach. Do Sydney nie mam zamiaru jechać jako outsider.<p>
Fot. Anna OSETEK

Autor artykułu: JK

I Światowy Zjazd Górali Polskich

Saturday, August 12th, 2000

- Strzeżcie ziemi i tradycji góralskiej – tak brzmieć ma przesłanie do wszystkich synów podhalańskiej ziemi wygłoszone w formie nadania królewskiego przypominającego o więzi z rodzinną ziemią. Dziś rozpoczyna się I Światowy Zjazd Górali Polskich organizowany przez Związek Podhalan.

Święto ma mieć charakter rodzinny i religijny. Ten pierwszy punkt będzie najmocniej realizowany jutro, kiedy poszczególne góralskie rody wyruszą na posiady na Hali Gąsienicowej, Wiktorówkach, w Dolinie Chochołowskiej, na Hali Krupowej i na Turbaczu. Każda rodzina pójdzie w miejsce, z którym jest najbardziej związana.

- Chodzi o to, żeby przypomnieć tradycje wspólnych tatrzańskich redyków, na które chodziło się całymi rodzinami – tłumaczy Andrzej Gąsienica-Makowski, prezes Związku Podhalan.
Wieczorem na Siwej Polanie (wylot Doliny Chochołowskiej) odbędzie się zabawa przy watrze.

Religijny charakter zachowany będzie poprzez ,Anioł Pański", łączący rodziny, które udadzą się w góry oraz przede wszystkim główny punkt zjazdu – wtorkową jubileuszową mszę w ludźmierskim sanktuarium.

Dziś natomiast o godz. 15 oficjalne rozpoczęcie zjazdu. Otworzy go widowiskowa banderia konna z udziałem działaczy Związku Podhalan. Po mszy na Krzeptówkach i uroczystościach na cmentarzu na Pęksowym Brzyzku odbędą się posiady w poszczególnych miejscowościach.

Na zdj.: broszka przedstawiająca parę górali połączonych sercem jest symbolem I Światowego Zjazdu Górali. Miedziane spinki powstały w kuźni Władysława Gąsienicy Makowskiego, a jest ich tylko 750

Fot. Barbara Bigos i Mieczysław Górka

Autor artykułu: rap

Włamanie po gumę do żucia

Saturday, August 12th, 2000

Do namiotu firmowego przy jednej z ulic w centrum Nowego Sącza włamania dokonano w środku dnia. Już pobieżne oględziny miejsca przestępstwa wprawiły w osłupienie właściciela placówki handlowej i przybyłych policjantów. Zniknęła jedynie paczka papierosów i paczka gumy do żucia.

Funkcjonariusze Miejskiej Komendy Policji w Nowym Sączu nie potrzebowali zbyt wiele czasu, by ustalić i namierzyć sprawców. Okazało się, że złodziejską wyprawę urządzili sobie 10-latek z 11-latkiem. Jeden zabrał wymarzone papierosy, a drugi, wziął gumy do żucia. Żaden z chłopaków nie zdążył pokosztować złodziejskiego łupu.

Autor artykułu: sś

Nowy Sącz – uwaga na kolarzy

Saturday, August 12th, 2000

Dziś i jutro przez teren powiatu nowosądeckiego i miasto Nowy Sącz przejadą kolarze startujący w 38. Małopolskim Wyścigu Górskim. Skomplikuje to poważnie życie kierowców podróżujących podczas tego weekendu po naszym regionie.

Dziś o godz. 13 kolarze wyjadą z Rabki. Przejadą przez Mszanę Dolną i Limanową. O godz. 15.03 będą na Wysokiem. Organizatorzy skrupulatnie obliczyli, że w Nowym Sączu czołówka peletonu pojawi się o godz. 15.28.
- Wtedy wystąpią utrudnienia w ruchu drogowym dla kierowców poruszających się po mieście – mówi podkomisarz Janusz Sarnicki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. – Ulica Tarnowska już na godzinę przed przybyciem kolarzy będzie częściowo nieprzejezdna. Będziemy przepuszczać samochody do momentu, w którym otrzymamy sygnał, iż kolarze zbliżają się do miasta. Wtedy ulica zostanie całkowicie zamknięta dla ruchu samochodowego.

Uczestnicy wyścigu przejadą przez ulice: Krakowską, Bulwary Narwiku, Kilińskiego, Piłsudskiego i Nawojowską. O godz. 15.50 będą w Maciejowej, a następnie przejadą jeszcze przez Kotów i Tylicz, by o godz. 17 dotrzeć do mety w Krynicy.

Jutro kierowcy też nie będą mieli łatwego życia. Utrudnienia w poruszaniu się po drogach naszego regionu wystąpią już o godz. 11, kiedy to z Grybowa wystartują kolarze do kolejnego etapu wyścigu – jazdy indywidualnej na czas. Przejadą przez Wilczyska, Korzenną i Librantową, a o godz. 11.45 pierwsi z nich powinni dotrzeć do Nowego Sącza. Tym razem trasa będzie wiodła przez ulice: Barską i Lwowską do mety w Rynku.

- Specyficzny charakter tego etapu wyścigu powoduje, że będzie nam trudniej określić moment przybycia na miejsce poszczególnych kolarzy – stwierdza podkomisarz Janusz Sarnicki. – Będziemy się starać w miarę możliwości ułatwiać kierowcom poruszanie się po tych ulicach.

Autor artykułu: szel

Czy to koniec Wawelu

Wednesday, August 9th, 2000

Wczoraj otrzymaliśmy fax, który przytaczamy w całości. Jego treść jest zatrważająca – z Krakowa zniknąć może bardzo popularny klub sportowy.

,Jednostka Wojskowa w Krakowie ul. Wrocławska 82 niniejszym pismem informuje, że do dnia 7.08.2000 r. WKS ,Wawel" nie opłacił powstałych zaległości finansowych za 2000 r. (okres rozliczeniowy styczeń-czerwiec) w kwocie 53.708,29 zł oraz nie wywiązał się z ugody sądowej o pokrycie zaległości finansowych za 1999 rok na rzecz jednostki. Wobec powyższego zakazuję z dniem 07.08.2000 rok korzystania z obiektów sportowych WOSS Kraków, ul. Bronowicka 5.

Maciej Koziński, kapitan, dowódca".

A oto stanowisko władz klubu:

,W 2000 r. zapłaciliśmy 8.688,70 zł. Następne kwoty będziemy płacić, jeśli będą w kasie środki, których obecnie nie ma. 15.03.2000 r. wystąpiliśmy do Dowódcy Wojsk Lądowych z prośbą o umorzenie kwoty 29.800. Wg wstępnych informacji Dowódca wyraził zgodę. Trwa przygotowanie formalnego dokumentu. Jeśli nikt nie wpłynie na zmianę stanowiska przez kapitana, to musimy zawiesić działalność sekcji. Stadion będzie stał pusty a młodzi ludzie będą obstawiać =budki z piwem?. Czy te pieniądze mogą uratować budżet MON? Prosimy o pomoc.

Prezes WKS Wawel, Andrzej Płaszewski".

Mimo wielu perypetii wydawało się, że WKS Wawel powoli wychodzi na prostą. Nagle jednak może się okazać, że była to przysłowiowa cisza przed burzą. Czyżby zaistniała sytuacja oznaczała, że może to być koniec klubu tak wrośniętego w krakowski pejzaż? Mimo wszystko mamy nadzieję, że strony znajdą wyjście i sportowcy Wawelu nadal będą mogli korzystać z obiektów, które w jakimś sensie należą właśnie do nichÉ

Autor artykułu: b

Małopolska szesnastka na olimpiadę

Wednesday, August 9th, 2000

Polski Komitet Olimpijski podał wczoraj skład naszej reprezentacji na Igrzyska Olimpijskie w Sydney.

W gronie wyjeżdżających do Sydney znalazło się 16 przedstawicieli naszego regionu. M.in. mistrzynie Europy w koszykówce, wiślaczki: Czepiec, Mądra, Szymańska-Lara i Wielebnowska, chodziarz Wawelu Korzeniowski i sprinterzy AZS AWF Nowak i Urbaś.

Oddaje to tzw. stan posiadania i poziom różnych dyscyplin w naszym regionie. Oto małopolscy reprezentanci oraz trzy osoby z tzw. grupy towarzyszącej:

KAJAKARSTWO GÓRSKIE: Beata Grzesik (AZS AWF Kraków) w K-1, Krzysztof Bieryt (Start Nowy Sącz) w C-1, Michał Staniszewski (AZS AWF Kraków) w C-2, Sławomir Mordarski (AZS AWF Kraków) w C-2 Andrzej Wójs (AZS AWF Kraków) w C-2.

KOLARSTWO SZOSOWE: Piotr Przydział (MAT Ceresit CCC, wychowanek ICC Straszęcin, mieszka w Dębicy) w wyścigu ze startu wspólnego.

KOSZYKÓWKA: Patrycja Czepiec, Ilona Mądra, Krystyna Szymańska-Lara i Anna Wielebnowska (wszystkie Wisła-Cristal Kraków), kierownik drużyny: Ludwik Miętta-Mikołajewicz, II trener: Andrzej Nowakowski.

LEKKOATLETYKA: Marcin Nowak (AZS AWF Kraków) w sztafecie 4×100 m, Marcin Urbaś (AZS AWF Kraków) w biegu na 200m i sztafecie 4×100 m, Robert Korzeniowski (Wawel Kraków) w chodzie na 50 i 20 km.

ŁUCZNICTWO: Agata Bulwa (Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska) indywidualnie i drużynowo.

PŁYWANIE: Otylia Jędrzejczak (Pałac Katowice/SMS Kraków) na 100 i 200 m stylem motylkowym i w sztafecie 4×100 m st. zmiennym, trenerka: Maria Jakóbik (SMS Kraków).

STRZELECTWO: Jerzy Pietrzak (Wisła Kraków) w pistolecie dowolnym i pistolecie pneumatycznym.

Fot. AOS

Autor artykułu: b, jk

38. Małopolski Wyścig Górski

Wednesday, August 9th, 2000

Kryterium o Złoty Pierścień Krakowa w Rynku Głównym inauguruje dziś 38. Małopolski Wyścig Górski. Kolarze wystartują o godz.18 i będą mieli do pokonania 77 okrążeń, w sumie 60 km. Co piąte okrążenie oraz dwa ostatnie będą punktowane, zwycięzcą kryterium zostanie ten zawodnik, który uzbiera tych punktów najwięcej. Przypomnijmy, że przed rokiem zwycięzcą kryterium był torowy wicemistrz świata, Niemiec Christian Lademan.

W historii wyścigu zwycięzcami kryterium byli tak sławni kolarz jak mistrz świata Ryszard Szurkowski, wicemistrz Krzysztof Sujka oraz Stanisław Szozda i Tadeusz Mytnik. Zawodnicy ci tworzyli światową legendę polskiego kolarstwa lat siedemdziesiątych. Co ciekawe, w blisko trzydziestoletniej historii kryterium – przez długie lata walczono o Złoty Pierścień Echa Krakowa – do ubiegłego roku głównej nagrody nie zdobył nigdy kolarz zagraniczny. Dopiero wspomniany już wicemistrz świata i kandydat do startu w igrzyskach w Sydney, Lademan, przełamał hegemonię Polaków. Niemiec, gdy się o tym dowiedział był bardzo zdziwiony i szczęśliwy z faktu zapisania się w historii imprezy.

Jako, że niemieccy torowcy występujący pod szyldem Team Koestritzer przesłali do organizatora imprezy tylko zgłoszenie sześciu zawodników, bez podawania imiennego składu, nie wiemy na pewno czy Lademan będzie dziś bronił zwycięstwa sprzed roku. Wiadomo tylko, że w tej ekipie pojawi się w Krakowie spora część kadry olimpijskiej, przygotowującej się do startu w Sydney. A to oznacza, że Niemcy powinni się liczyć w stawce kryterium.

W kim należy upatrywać faworytów ze strony polskiej? Przed rokiem w czołówce kryterium byli Piotr Zaradny, Wojciech Pawlak, Tomasz Kłoczko. Dwaj ostatni na pewno dziś wystartują. Ale lista kandydatów do zdobycia trofeum jest dłuższa. Na pewno o prestiżowy Złoty Pierścień powalczą dwukrotny mistrz Polski Piotr Wadecki z MROZA, drugi z reprezentantów Polski na Sydney Piotr Przydział z MAT Ceresit czy też doświadczeni Grzegorz Wajs (Mróz), Przemysław Mikołajczyk (Lukullus), Cezary Zamana (MAT).

A skoro już jesteśmy przy grupie MAT Ceresit, to niemal w ostatniej chwili otrzymaliśmy bardzo miłą wiadomość. Otóż w MWG wystartuje drugi kolarz z ubiegłego roku, Radosław Romanik. Na naszych łamach sygnalizowaliśmy jego kontuzję, wydawało się, że kolarz nie zdoła tak szybko dojść do pełnej sprawności, tymczasem jeszcze raz dała o sobie znać jego ogromna ambicja. Romanik wystartuje i podejmie bodaj już piątą próbę wygrania MWG. Pan Radek w dotychczasowych startach dwukrotnie był drugi i dwukrotnie trzeci w końcowej klasyfikacji. W ubiegłym roku stracił koszulkę lidera na ostatnim etapie jazdy na czasÉ

Początek kryterium w Rynku Głównym dziś godz.18. Zakończenie kryterium około godz.19.30.

Podpis pod zdj.: Kto w tym wyścigu pójdzie w ślady ubiegłorocznych zwycięzców?

Fot. Anna Osetek

Autor artykułu: Janusz Kozioł

Na Jasną Górę

Monday, August 7th, 2000

XX Piesza Pielgrzymka Krakowska wyruszyła wczoraj na Jasną Górę. Uroczystości rozpoczęły się na Wawelu mszą św. celebrowaną przez ks. kardynała Franciszka Macharskiego. Pielgrzymi przemaszerowali następnie przez centrum miasta żegnani przez szpalery pozdrawiających ich krakowian. W pielgrzymce bierze udział kilka tysięcy osób.

Pielgrzymi podzielą się na siedem członów i każdy z nich pójdzie inną trasą. Pielgrzymka zakończy się 11 sierpnia na Jasnej Górze. Tam przed klasztorem powita pielgrzymów metropolita krakowski i wprowadzi ich na wały jasnogórskie, gdzie odbędzie się uroczysta msza święta i Apel Jasnogórski. Idea pielgrzymki zrodziła się w 1981 r., kiedy to mieszkańcy Krakowa na wieść o zamachu na życie Ojca Świętego spontanicznie przeszli z Błoń na Rynek Główny. Z upływem lat krakowska pielgrzymka piesza rozrastała się. Obecnie biorą w niej udział pielgrzymi nie tylko z kraju, ale również z zagranicy.

Fot. Adam Wojnar

Autor artykułu: AW-Chyl

9-letnie dziecko rażone piorunem

Monday, August 7th, 2000

9-letni Piotruś W. z Zakopanego w stanie bardzo ciężkim przebywa w zakopiańskim szpitalu, rażony piorunem podczas burzy, która wczoraj przed godziną 18 rozpętała się nad Podhalem.

Do tragedii doszło na Równi Krupowej, nieopodal zakopiańskiego Urzędu Miasta. Według informacji oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji, Piotruś wraz z kolegami grał w piłkę, gdy rozpętała się burza. Piorun uderzył w latarnię, odbił się od niej i trafił wprost w bawiące się dziecko.

Do wieczora stan Piotrusia określano jako bardzo ciężki, chłopiec był nieprzytomny. Prawie godzinę trwała reanimacja i choć przywrócono chłopcu oddech, przytomności do późnego wieczora nie odzyskał. Później, na oddziale intensywnej terapii, odmówiono nam jakichkolwiek informacji na temat stanu dziecka. Trwała walka o uratowanie jego życia.

Burza nad Podhalem wyrządziła spore szkody w powiecie nowotarskim. W Tylce, Krościenku i Szczawnicy wylał Biały Potok, który w Krościenku i Szczawnicy zalał kilka piwnic. Zatkanie przepustu pod mostkiem na tej rzeczce spowodowało też częściową nieprzejezdość drogi Nowy Targ-Nowy Sącz, na której tworzyły się korki. W chwili oddawania tego numeru ,Gazety Krakowskiej" do druku trwały akcje udrażniające, które zaangażowały znaczne siły strażaków.

Autor artykułu: pit