Każdy chętny do otrzymania prawa jazdy powinien obecnie dokładnie sprawdzić, czy ośrodek, w którym się szkoli, posiada zezwolenie właściwego starosty na prowadzenie takiej działalności. Może się bowiem zdażyć, że delikwent nie zostanie dopuszczony do egzaminu, gdyż naukę pobierał u instruktora nie posiadającego uprawnień. Skończyły się bowiem czasy szkolenia kierowców przez szkoły nauki jazdy prowadzone w barakach i dysponujące jednym, rozpadającym się małym fiatem.<p>
Od 1 lipca ośrodki zajmujące się szkoleniem kandydatów na kierowców muszą posiadać na to zezwolenie wydane przez starostę. Przewiduje to Prawo o ruchu drogowym z 1988 roku. Starosta wydaje takie zezwolenie obecnie tylko wówczas, gdy szkoła nauki jazdy, oprócz wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, posiada odpowiednie warunki lokalowe (biuro, salę szkoleniową o powierzchni nie mniejszej niż 25 m kw., wyposażenie dydaktyczne z planszami, toaletę), utwardzony i wyposażony w pachołki plac manewrowy (powierzchnia co najmniej 120 m kw.), umożliwiający wykonanie każdego z zadań przewidzianych na egzaminie państwowym oraz co najmniej jeden pojazd do nauki jazdy. <p>
- Wszystkie przedstawiane nam dokumenty są dokładnie weryfikowane, a to czy szkoła nauki jazdy spełnia kryteria wymienione w aktach prawnych jest skrupulatnie sprawdzane na miejscu przez pracowników, działających przy starostwach, referatów kontroli i nadzoru nad stacjami diagnostycznymi i ośrodkami szkolenia – mówi kierownik krakowskiego referatu, Anna Iglicka i dodaje, że aby podnieść wartość i rzetelność szkolenia, wszyscy instruktorzy musieli przejść weryfikację i zdać ponownie egzamin. O ile w Krakowie jeszcze w ub. roku było ok. 600 instruktorów, to po weryfikacji uprawnienia posiada obecnie 466.<p>
Na terenie Krakowa wydano do tej pory już 113 zezwoleń dla ośrodków szkolenia, a 14 podań jest jeszcze w trakcie weryfikacji. Wcześniej takich szkół było 160-180. <p>
Przed wprowadzeniem reformy administracyjnej kraju na terenie województw: krakowskiego, tarnowskiego i nowosądeckiego działało, często na dziko, ok. 2 tys. instruktorów. Po weryfikacji zostało ich obecnie ok. 1600-1700, ale liczby te są tylko szacunkowe, bo dopiero teraz napływają ze starostw dane do Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, który zajmuje się m. in. egzaminowaniem kierowców i prowadzić ma ewidencję legalnie działających szkół nauki jazdy i instruktorów.
Autor artykułu: woko