Archive for July, 2000

Zgłosiło się 70 kolarzy

Monday, July 31st, 2000

Dużymi krokami zbliżamy się do rozpoczęcia 38. Małopolskiego Wyścigu Górskiego, imprezy sponsorowanej przez MODEX – autoryzowanego przedstawiciela Plus GSM, a rozgrywanej pod patronatem ,Gazety Krakowskiej". Wczoraj w siedzibie redakcji odbyła się konferencja prasowa poprzedzająca ten jeden z najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskich w kraju. Współgospodarzami spotkania byli dyrektor Polkomtel S.A. Bożena Leśniewska oraz prezes Rady Nadzorczej firmy MODEX, Krzysztof Gryczman.<p>
- Nasz znak, Plus GSM, związany jest z wieloma przedsięwzięciami kulturalnymi, sportowymi – powiedziała Bożena Leśniewska. – W uznaniu naszych zasług dwukrotnie otrzymaliśmy tytuł mecenasa kultury, w ubiegłym roku otrzymaliśmy nagrodę UKFiT dla sportowego sponsora roku. Oczywiście podejmując się sponsorowania określonych imprez nie myśleliliśmy o nagrodach, ale o tym, by stać się współorganizatorem niezapomnianych wydarzeń. W skali regionalnej na pewno taką imprezą ze wszech miar udaną jest Małopolski Wyścig Górski. Ubiegłoroczna impreza była bardzo udana, niemniej wierzę, że nauczeni doświadczeniem możemy tym razem zorganizować jeszcze lepszy wyścig. Stąd też i nasze nakłady finansowe na MWG są tym razem znacznie większe.<p>
- Jestem przekonany, że fakt bycia sponsorem głównym Małopolskiego Wyścigu Górskiego w ubiegłym roku przyczynił się do rozwoju firmy – mówił prezes Krzysztof Gryczman. – W ciągu trzech lat działalności firmy stworzyliśmy 15 własnych punktów, a dalszych 30 działa w ścisłej współpracy z nami. Dzięki temu udało się nam przekształcić w sieć ogólnopolską, obejmując swoim zasięgiem m.in. Warszawę, Poznań, Szczecin, Koszalin, Katowice, oczywiście Kraków i Rzeszów, gdzie znajduje się centrala firmy. W naszej koncepcji rozwoju firmy jednym z najważniejszych zadań jest uczestniczenie we wszystkich przedsięwzięciach związanych z nowymi techonologiami , choćby takimi jak system monitorowania GPS, WAP, oczywiście internet. Mogę się pochwalić, że nasza firma znajduje się obecnie w pierwszej piątce największych sieci sprzedaży usług Plus GSM w kraju.<p>
Z kolei komandor wyścigu, Marek Kosicki mówił nie tylko o stopniu trudności tras na poszczególnych etapach, ale również i o ostatnich zgłoszeniach zawodników.<p>
- Przed chwilą dostałem kolejne zgłoszenia od grup zagranicznych – mówi Marek Kosicki. – Zakładaliśmy pierwotnie, że przyjmiemy tylko trzy takie ekipy, ale chętnych nie brakuje. Poza Czechami, Mołdawianinami z grupy Łada i kadrą torową Niemiec imienne zgłoszenie nadesłała druga niemiecka grupa RG Hamburg Bianchi oraz reprezentacja Ukrainy. Mam już zgłoszenia 70 kolarzy, a przy tym stopniu trudności imprezy uważam, że przyjazd większej liczby kolarzy jest bezsensowny. Z doświadczeń ubiegłych lat wiem, że spora grupa i tak nie wytrzyma trudów górskiego ścigania, będą się wycofywać. Tutaj mogą przyjechać tylko najlepsi, i tylko na takich czekamy.

Autor artykułu: JK

Zadecyduje czasówka?

Friday, July 28th, 2000

Dziś kończymy prezentację trasy 38. Małopolskiego Wyścigu Górskiego, sponsorowanego przez MODEX – autoryzowanego przedstawiciela Plus GSM, nad którym patronat prasowy ma ,Gazeta Krakowska". Tak jak i przed rokiem impreza kończy się jazdą indywidualną na czas. Nie wiemy tylko czy również jak przed rokiem właśnie ,czasówka" zadecyduje o zwycięstwie w wyścigu.<p>
Przypomnijmy, iż w ubiegłorocznym wyścigu po górskich etapach liderem wyścigu był Radosław Romanik. Zawodnik bardzo dobrze wspinający się na kolejne szczyty i odważnie z niech zjeżdżający, ale nieco słabszy w ,czasówce". Romanik robił wszystko, by w górach wypracować sobie przewagę, której później w ,czasówce" nie da się w żaden sposób zniwelować, ale dzięki współpracy Tomasza Brożyny z rosyjską grupą Łada, ta sztuka mu się nie udała. Romanik stracił zwycięstwo na rzecz Brożyny w Wadowicach.<p>
Tegoroczna ,czasówka" ma 33 km długości i wiedzie z Grybowa do Nowego Sącza. Kolarze przejeżdżać będą przez Wilczyska, Korzenną i Librantową. Z pozoru jest to dość łatwa trasa, ale długie, choć łagodne podjazdy, tym razem nie będą sprzyjać typowym ,czasowcom". Zobaczymy na ile ta teoria się sprawdzi, szczególnie w sytuacji, gdy co najmniej kilku polskich kolarzy więcej niż dobrze radzi sobie zarówno w górach jak i na sprinterskich trasach. <p>
Wyścig kończy się 13 sierpnia w Nowym Sączu, rozdanie nagród nastąpi w restauracji ,Panorama". Zapraszamy wszystkich miłośników sportu na to wyjątkowe wydarzenie, w którym niemal na pewno wezmą udział polscy olimpijczycy na Sydney.

Autor artykułu: JK

Zawodziła… skuteczność

Friday, July 28th, 2000

HUTNIK Kraków – WŁÓKNIARZ Aleksandrów 5:0 (2:0)<p>
Tym razem trener Jerzy Kowalik desygnował do gry swój najsilniejszy obecnie skład i Hutnik dość łatwo uporał się z trzecioligowcem z Aleksandrowa, którego trenuje dobrze znany z pracy w Dalinie Wiesław Bańkosz. Krakowianie przez cały czas mieli przewagę, z powodzeniem mogli ten mecz wygrać w jeszcze wyższych rozmiarach, gdyby nie fatalna skuteczność. M.in. w tym marnowaniu sytuacji bramkowych przewodził Jasiak, który z wielu okazji wykorzystał tylko jedną strzelając głową bramkę w 7 min. Na 2:0 podwyższył z karnego Bernas, po faulu na Jasiaku. Trzecia bramka również padła z karnego, tym razem faulowany był Łatka, a skutecznym strzelcem Przytuła. W 65 min. efektownym strzałem, po którym piłka wpadła do siatki tuż przy słupku popisał się Bernas, a podającym był Chmiest. Wynik spotkania ustalił Makuch, który wykorzystał zagranie Łatki.<p>
Na Suchych Stawach sporo się mówi o ewentualnym powrocie do Hutnika Wasilewskiego. Piłkarzem tym zainteresowały się Katowice i dopóki trenerem beniaminka ekstraklasy był Paweł Kowalski, przejście Wasilewskiego do Katowic zdawało się być oczywiste. Potem jednak zawitał do Katowic Bogusław Kaczmarek, który sprowadził do tego klubu kilku swoich faworytów i w tej sytuacji Katowice były już tylko zainteresowane wypożyczeniem Wasilewskiego. A taki układ Hutnikowi potrzebującemu każdego grosza nic nie daje. Stąd poszukiwania nowego pracodawcy dla reprezentanta naszej młodzieżówki.

Autor artykułu: Ja

Anakondy w kołysce

Wednesday, July 26th, 2000

Są spokojnymi niemowlakami. Tylko gdy się przestraszą, mogą dotkliwie pokąsać. Na szczęście jedenaście miniaturowych węży spaceruje jedynie po terrarium. To pierwsze anakondy paragwajskie urodzone w Małopolsce. Mimo ostrych ząbków, nie są jadowite. Poznają świat w hodowli naszego rozmówcy – Leszka Lisa.<p>
- To potomstwo jest owocem miłości czy kalkulacji hodowlanych?<p>
- Oczywiście miłości. Samicę wzięło w objęcia aż dwóch samców dokładnie w Boże Narodzenie. Drugi tatuś został doprowadzony do ,małżeńskiego łoża" przez mojego współpracownika Marcina Kwapika.<p>
- Po czym poznaje się, że mama-wąż jest w ciąży?<p>
- Najpierw przestaje jeść, potem oczywiście grubnie. Co ciekawe samice wszystkich węży w czasie ciąży całkowicie poszczą, piją tylko wodę. Podobnie jak ich potomstwo w pierwszym miesiącu życia.<p>
- Jak przebiegły narodziny?<p>
- Sprawnie i szybko. Anakondy paragwajskie są żyworodne. To znaczy, że malutkie węże rodzą się w przeźroczystej błonce, przypominającej jajo, która zaraz pęka.<p>
- A jakie były pierwsze oznaki matczynej miłości?<p>
- Żadne. Węże w ogóle nie interesują się swoim potomstwem, to taka ciekawostka natury. Maluchy od razu muszą być samodzielne.<p>
- To znaczy, że i u pana wędrują gdzie chcą?<p>
- Ależ skąd. Ich mieszkaniem jest terrarium. Do temperatury 28 stopni ogrzewa je solidna żarówka. By węże czuły się dokładnie tak jak w warunkach naturalnych, musi być nie tylko ciepło, ale i wilgotno.<p>
- Jak duże są maluchy?<p>
- Każdy ma około 70 cm i waży 15 dkg. Jedzą jedną myszkę na tydzień. Nic dziwnego, że z dnia na dzień mężnieją.<p>
- To jedyne w tym roku pełzające oseski w pana hodowli?<p>
- Anakondy są najsłynniejsze, bo w Małopolsce urodziły się pierwszy raz. W tym roku jeszcze mój boa dusiciel miał młode, za jednym zamachem 34 dzieci. Jaja złożył też połoz czteropasiaty. Są w inkubatorze. Skorupka pęknie za około 1,5 miesiąca.<p>
Fot. Katarzyna KIETA

Autor artykułu: Katarzyna Kieta

Biskup dziękuje policjantom

Wednesday, July 26th, 2000

Wczoraj w Miejskiej Komendzie Policji w Nowym Sączu zjawił się osobisty wysłannik biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca, by podziękować funkcjonariuszom za wykrycie oraz ujęcie sprawców całej serii brutalnych napadów na plebanie w parafiach diecezji.<p>
Prałat Stanisław Sojka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie, przekazał odręczny list dziękczynny ordynariusza skierowany do podinspektora Witolda Bodzionego, naczelnika Wydziału Kryminalnego Miejskiej Komendy Policji w Nowym Sączu. W imieniu biskupa wręczył mu również pamiątkowy album z dedykacją. Wszystkim funkcjonariuszom zaangażowanym w rozwikłanie przykrej oraz bulwersującej sprawy serii napadów na plebanie w powiatach sądeckim i limanowskim biskup przekazał błogosławieństwo i życzenia, by praca policji mogła ograniczyć się do prewencji, a nigdy nie było konieczności ścigania sprawców przestępstw.<p>
Na zdjęciu podinspektor Witold Bodziony odbiera list z podziękowaniami z rąk prałata Stanisława Sojki.<p>
Fot. Stanisław ŚMIERCIAK

Autor artykułu: sś

Powrót z wczasów

Wednesday, July 26th, 2000

W Nowym Sączu na skrzyżowaniu ul. Lwowskiej z ulicami Beliny Prażmowskiego i Nowochruślickiej, najniebezpieczniejszym miejscu w układzie komunikacyjnym miasta, znowu doszło do straszliwego wypadku.<p>
Nocą nissan sunny, którym turyści wracali z wczasów zagranicznych, staranował poloneza trucka. Cało wyszedł z opresji jedynie kierowca nissana. Pięć osób jest bardzo ciężko rannych (urazy głowy, złamania kręgosłupa, żeber i nóg) i przebywa w szpitalu, gdzie lekarze walczą o ocalenie im życia.<p>
Fot. Stanisław ŚMIERCIAK

Autor artykułu: sś

Medale krakowian

Friday, July 21st, 2000

W Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży rywalizują strzelcy. W pierwszym dniu zmagań na Pasterniku, w strzelaniu do rzutków bardzo dobrze spisali się reprezentanci krakowskich klubów – Wawelu i Śląska, którzy odebrali medale.<p>
W Krakowie, gdzie odbywają się zawody w strzelaniu do rzutków rywalizuje 32 chłopców i sześć dziewcząt z 9 klubów. <p>
W podwójnym trapie dziewcząt zwyciężyła Patrycja Stahl ze Śląska Wrocław – 66, przed Małgorzatą Górecką z Wawelu – 65 i Ewą Chodorowska również ze Śląska – 57. W podwójnym trapie chłopców również drugi był reprezentant Wisły Maciej Maślona – 76, a wygrał Szymon Polański ze Śląska – 85. Trzeci zaś był Marek Krążel (ten sam klub) – 76. <p>
Natomiast na strzelnicy w Częstochowie w konkurencji strzelania z pistoletu pneumatycznego chłopców 40 strzałów (10 m) najlepszy był Andrzej Borecki ze Śląska Wrocław – 382 pkt przed Jakubem Mitorajem z Gwardii Opole – 375 i Maciejem Maśloną z Wisły – 373.<p>
* * *<p>
Natomiast w Bielsku-Białej rywalizowali lekkoatleci<p>
Jako pierwsi nową wykładzinę tartanową typu mondo 2000 wypróbowali sprinterzy. I tu nie obyło się bez sukcesów krakowian. W biegu na 100 m wśród dziewcząt najszybsza na tym dystansie była Małgorzata Flejszar – 11,72 s., a trzecia była Agnieszka Frankowska z Wawelu – 12,12. Wśród chłopców zwyciężył Robert Brączkowski (MLKS Gwda Piła) – 10,83.

Autor artykułu: Ż

Zapłonęła Łemkowska Watra

Friday, July 21st, 2000

Wczoraj w amfiteatrze w Zdyni, w powiecie gorlickim, Piotr Czuchta, starosta Święta Kultury Łemkowskiej – Łemkiwskij Watry zapalił potężne ognisko – watrę. <p>
Rozpoczął tym samym trzydniowy przegląd dorobku kulturalnego Łemków. Z Polski i zza granicy. Do Zdyni przyjechali Łemkowie z tak odległych kontynetów jak Ameryka Północna (USA, Kanada), czy Australia. O Europie nie wspominamy. Przez trzy dni rozrzuceni po świecie Łemkowie będą grzać swoje serca przy rodzinnych ogniskach. Będą śpiewać, weselić się, że mogli się spotkać już po raz XVIII na święcie swojej kultury. <p>
W bogatym programie Watry są m.in. przeglądy zespołów folklorystycznych, koncerty muzyki cerkiewnej, prezentacja prac plastycznych, rzeźby, rzemiosła. Dla młodych ludzi przygotowano zawody sportowe, wybory miss Łemkowskiej Watry. <p>
Jak nam powiedział Aleksander Maślej na całym świecie żyje około 600 tysięcy Łemków, z czego w Polsce około 70 tysięcy Centrum ojczystych łemkowskich ziem to Karpaty, głównie pogranicze polsko-słowacko-ukraińskie. To do tych gór kierują słowa swojej pieśni: – Hory nasze hory Karpaty. <p>
Dzisiaj w Zdyni spodziewani są specjalni goście. Impreza odbywa się pod honorowym patronatem prezydentów RP Aleksandra Kwaśniewskiego i Ukrainy Leonida Kuczmy. Potwierdzili swój przyjazd przedstawiciele Sejmu, Senatu, ambasady Ukrainy w Polsce.<p>
Fot. Jerzy Wideł

Autor artykułu: Jerzy Wideł

Zabił matkę i dwóch braci

Friday, July 21st, 2000

Zbrodnia, do jakiej doszło w sierpniu ubiegłego roku w Michalczowej, znajdzie swój finał w sądzie. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu przygotowała akt oskarżenia przeciwko 18-letniemu Piotrowi P. dowodząc, że to on miał dokonać potrójnego zabójstwa: swojej matki oraz jej dwóch nieletnich synów z drugiego małżeństwa. Akta tej ponurej sprawy wpłynęły wczoraj do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.<p>
Podczas licznych przesłuchań oskarżony przyznał się do winy, szczegółowo opisał też przebieg zdarzenia. Feralnego dnia 10-letni Kamil i starszy od niego o rok Czesław pokłócili się. Piotr P. usiłował ich rozdzielić. Wtedy wtrąciła się matka, która uderzyła go myśląc, że to on sprowokował zajście. Wówczas upokorzony młodzieniec postanowił, że ją zabije. Zanim to jednak zrobił, zadał też śmiertelne ciosy nieletnim braciom. Obu wywabił do sadu, gdzie zabił ich kilkoma mocnymi uderzeniami młotkiem w głowę. Potem w kuchni w podobny sposób zamordował matkę. Całą trójkę zakopał w dole przygotowanym wcześniej w sadzie. Usunął ślady krwi, zrobił zakupy, grał w piłkę – jakby nic się nie stało. Dwa dni później próbował się otruć, nie udało mu się jednak. Rodzinie powiedział, że matka z dziećmi wyjechała do znajomych w Młodowie.<p>
Zbiorową mogiłę odkryto po miesiącu, gdy rodzina i sąsiedzi zaczęli poszukiwać jego matkę i braci. Piotr P. wyjaśnił, że zabił ją ponieważ czuł się odtrącony i niesprawiedliwie traktowany. Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego pozbawił życia także Kamila i Czesława.<p>
Biegli psychiatrzy orzekli, że nie ma podstaw, by kwestionować poczytalność oskarżonego. Zaznaczyli jednak, że młody człowiek ma spore trudności z rozwiązywaniem problemów emocjonalnych. Piotr P. stanie wkrótce przed nowosądeckim sądem.

Autor artykułu: szel

Odsiecz małopolska

Thursday, July 20th, 2000

Obwodnica Nowego Sącza, dworzec PKS w Krakowie i park przemysłowy w Gorlicach – te inwestycje, m.in. mogły być realizowane w 2001 r. z funduszu Phare II, z którego Małopolska otrzymać miała 100 mln zł. Okazało się jednak, że w miejsce naszego województwa, z pieniędzy Phare II skorzysta Łódzkie. Małopolscy parlamentarzyści ruszają z odsieczą.<p>
- Województwa do programu Phare II zostały już wybrane. Nie ma wśród nich Małopolski – powiedziano nam wczoraj w Komitecie Integracji Europejskiej. <p>
Małopolska miała skorzystać z europejskiego funduszu Phare II, która ma za zadanie dostosowanie naszej gospodarki do poziomu Unii Europejskiej. Polski rząd wynegocjował, że z pieniędzy tych, do 2003 r. skorzystają wszystkie polskie województwa. W 2001 r. miały to być m.in. województwa tzw. ściany wschodniej oraz świętokrzystkie, kujawsko-pomorskie, opolskie i małopolskie. Oficjalna decyzja zapaść miała do końca tego roku. KIE w oficjalnych pismach podtrzymywał, że Małopolska będzie uczestniczyła w 2001 r. w Phare II, a było to na tyle pewne, że pochodzące z tej puli pieniądze ujęto w założeniach do strategii rozwoju regionu. Zarząd województwa miał nadzieję, że pieniądze te trafią m.in. na: * budowę obwodnicy Nowego Sącza * powstanie mostu na Wiśle w Koszycach * budowę nowego dworca PKS w Krakowie * stworzenie parku przemysłowego w zagrożonych bezrobociem Gorlicach.<p>
Nagle okazało się, że do programu w miejsce Małopolski dołączono województwo łódzkie. W gronie trzech osób, które mogły o tym decydować znajdują się: Jerzy Kropiwnicki (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Budownictwa), Jarosław Bauc (Ministerstwo Finansów), Jacek Saryusz-Wolski (Komitet Integracji Europejskiej). Wszyscy pochodzą z Łodzi. <p>
Anna Świebocka z KIE potwierdziła, że decyzja zapadła między ministrami Kropiwnickim i Saryuszem-Wolskim, przy decydującym głosie tego pierwszego. – Wcześniej jednak Komisja Europejska w Brukseli zdecydowała, żeby ograniczyć liczbę województw – dodaje Świebocka. I tak zamiast jedenastu województw, pieniądze mają trafić tylko do ośmiu (regionów tzw. ściany wschodniej, Śląska, województw kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i jeszcze jednego). <p>
O wyborze tego ostatniego decydować miały dwa czynniki. Oba premiowały Małopolskę przed Łódzkim. Łodzianin Jerzy Kropiwnicki zdecydował więc, że ważny będzie jeszcze jeden czynnik – ,zdolność absorpcji". Oznacza to, że im więcej było wcześniej środków pomocowych, tym lepiej. Łódzkie uczestniczyło w programach pomocowych od 1993 r., powinno więc uczestniczyć dalej. <p>
- Komitet Integracji Europejskiej nie do końca zgadza się z wyborem województw – ostrożnie mówi Anna Świebocka, zapewniając, że decyzja nie ma jeszcze charakteru ostatecznego.<p>
- Będziemy interweniować – zapewnił poseł Andrzej Szkaradek. Nieoficjalnie wiadomo, że szykowana jest akcja małopolskich posłów AWS o dołączeniu Małopolski do grupy województw objętych programem Phare II. Rząd w całości jest w rękach AWS, województwem łódzkim rządzi SLD.

Autor artykułu: Maciej Kwaśniewski